Autor Wątek: Stalowa ściana  (Przeczytany 3921 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline rutkov

  • L44
  • ***
  • Wiadomości: 63
  • Karma: +0/-0
Stalowa ściana
« dnia: Kwiecień 28, 2011, 12:53:02 pm »
Musieli dostawać tzw. k...cy jak do niego strzelali  :777:

Offline zaratustra

  • =OPS= Leader / GG: 2250882
  • Administrator
  • Dzida laserowa
  • *****
  • Wiadomości: 2.119
  • Karma: +2/-0
Odp: Stalowa ściana
« Odpowiedź #1 dnia: Kwiecień 28, 2011, 13:16:34 pm »
Przypomina mi się granie multi TvT  :773: Czasami tak myszka wyglądała po ostrzale z kilkuset metrów z Tygrysa. Oczywiście była dalej całkiem sprawna... faktycznie można było dostać k.....y  :777:.

Offline Wacha

  • Administrator
  • Dzida laserowa
  • *****
  • Wiadomości: 1.140
  • Karma: +2/-0
Odp: Stalowa ściana
« Odpowiedź #2 dnia: Kwiecień 29, 2011, 10:11:52 am »
Przesadzacie :D

Offline rutkov

  • L44
  • ***
  • Wiadomości: 63
  • Karma: +0/-0
Odp: Stalowa ściana
« Odpowiedź #3 dnia: Lipiec 21, 2015, 11:46:24 am »
Takie rzeczy to chyba w '41 były nagminne a gul szkopom skakał zapewne niemiłosiernie:


Offline John Cool

  • Administrator
  • Dzida laserowa
  • *****
  • Wiadomości: 1.824
  • Karma: +1/-0
Odp: Stalowa ściana
« Odpowiedź #4 dnia: Lipiec 21, 2015, 13:58:54 pm »
To coś podobnego jak to:

"No chłopcy, kończcie flaszkę i do domu. W nocy ognisko." Kapitan Stopczyk.

Offline zaratustra

  • =OPS= Leader / GG: 2250882
  • Administrator
  • Dzida laserowa
  • *****
  • Wiadomości: 2.119
  • Karma: +2/-0
Odp: Stalowa ściana
« Odpowiedź #5 dnia: Lipiec 21, 2015, 17:33:39 pm »
Chyba sporo zależy od kalibru z jakiego się strzela, co nie? O ile mnie pamięć nie myli, to Tygrys miał osławioną 88. A to w praktyce chyba oznaczało nieuniknioną śmierć z odległości 100-200m, a nawet 1000. Jeśli się mylę, to mnie poprawcie.

Tako rzecze,
Zaratustra

Andres87

  • Gość
Odp: Stalowa ściana
« Odpowiedź #6 dnia: Lipiec 21, 2015, 20:32:11 pm »
Z ciekawości znalazłem opis do zdjęć które wrzucił rutkov. 

27 Listopad 1941



Cytuj
Padded at the prison city Venev Soviet tank KV-1. The tank belonged to the 32nd Tank Brigade, was hit by 27 November 1941 during the battle for the city. On the right side of the tower can be seen at least 20 hits of different caliber, shot and gun barrel. Trunk special tests tanker Hermann Bix (German Bix), probably because of the 37-mm gun tank Pz III, due to the fact that otherwise stop the tank was not possible. The fate of the tank crew is unknown.

Nic dziwnego, że nie mogli go przebić skoro strzelali m. in. z kalibru 37mm.  :ger01:

PzKpfw III z krótkolufową armatą 50 mm KwK 38 L/42 też był nieskuteczny przeciwko T-34 i KW1. Długolufowe armaty 50 mm KwK 39 L/60 wprowadzono do produkcji w PzKpfw III  w wersji J od grudnia 1941 roku.

Tak samo postąpili zresztą z PzKpfw IV w późniejszym czasie, przezbrajając je w długolufowe armaty.  Co do 88 to sobie spokojnie radziła, skoro na początku podstawowym działkiem p-panc był Pak36 nie mieli innego wyjścia jak używać Flak 18-36 do zwalczania Matild, Char B1 czy właśnie KW.

janusz

  • Gość
Odp: Stalowa ściana
« Odpowiedź #7 dnia: Lipiec 25, 2015, 14:13:06 pm »
Bodobnie wyglądały Tygrysy.

Offline Philip79

  • L44
  • ***
  • Wiadomości: 80
  • Karma: +3/-0
Odp: Stalowa ściana
« Odpowiedź #8 dnia: Lipiec 26, 2015, 15:11:54 pm »
Fakt, pojawienie się maszyn typu KV, musiało być dość sporym szokiem wizualnym ze strony niemieckich pancerniaków. Jak zobaczyli takiego KV-2, to pewnie myśleli, że ktoś sobie jaja robi.  :024:
Podejrzewam, że w 1941r. takie efekty jak na powyższych fotkach były standardem (chodź nie częstym), a szok chyba dość szybko ustępował miejsca irytacji, gdy próbowali uszkodzić te maszyny strzelając z działek 37mm.
Ale podobne wrażenia tyczyły się zapewne średniego T-34, z tym, że ten czołg do tego wszystkiego był jeszcze szybszy i bardziej zwrotny niż maszyny rzeszy.

Bardzo ciekawie opisano te wrażenia w książce Otto Carriusa "Tygrysy w błocie", gdzie główny bohater początkowo jeździł czołgiem Pz II z działkiem 20mm. Na szczęście były to dość sporadyczne przypadki, z tego co czytałem, to najczęściej były to zasadzki urządzane przez rosjan, z udziałem jedynie kilku maszyn, chociaż dobrze ukryte, niejednokrotnie potrafiły narobić bigosu.

Musiały robić niezłego zamętu, gdy wpadały na nich niemieckie kolumny pancerne, prące do przodu, z załogami pełnych buty i pewności siebie pancerniaków, pozujących do zdjęć w wieżyczkach swoich panzerów, jak to mamy przyjemność oglądać w licznych dokumentach z tamtego okresu.  :047:

Ale cóż, boskie maszyny Stalina w początkowych wersjach, częściej się psuły niż strzelały, a umiejętności załóg, żywcem oderwanych od pługa były zerowe i gdy coś się popsuło lub skończyło się paliwo, to po prostu opuszczali swoje maszyny i brali nogi za pas.

Samo niemieckie dowództwo niezbyt zdecydowanie reagowało, bo długolufowa armata 50mm, która "ponoć" miała już sobie dawać radę z tymi maszynami, pojawiła się w wozach typu PzIII G,H,J dopiero pod koniec 41 roku i myślę, że tutaj dobrze pasowało by znane powiedzenie o "stryjku".

Mnie wydaje się, że dopiero, wyposażenie w armaty 75mm (chyba KwK L-40) maszyny typu Pz IV F2 i Stug, mogły skutecznie radzić sobie z sympatycznym duetem KV i T-34, ale to już był grubo 42 rok.

Nie mniej, takie sytuacje, zaskoczonych niemców bankowo musiały być komiczne, szkoda tylko, że nie za bardzo uraczymy takowych dokumentów. Z pewnością oglądał bym je na okrągło  :036:
Szukasz porządnej strategii?
Więc zanim wywalisz pieniądze w błoto, zobacz Gry Strategiczne, które polecam:
https://www.facebook.com/Gryzalecane/
https://polskowybacz.wordpress.com/